Michael Odważny

lg4gcww2

Nartin: Wygląda na to że mamy przed sobą przyszłego samobójcę…
Michael: Nie, nie, nie, nie, nie… Po prostu… To że nikt nie da rady, nie znaczy że ja nie dam rady.

Z listu szlachcianki Anveny Herasti, do jej przyjaciółki Milenvy Kazner:

„Poznałam kogoś wczoraj, na balu u Wielkiego Księcia. Niejaki Michael przedstawił się bez nazwiska. Całkiem przystojny, jednak jego sposób bycia nieco mnie odrzucił. Mówił z wschodnim akcentem, a poruszał się dziwnie, nawet w tańcu. Choć muszę przyznać, że w tym ostatnim okazał się specjalistą.

W każdym razie nie w tym rzecz. Po kilku niezbyt pasjonujących rozmowach o niczym nagle zmienił temat na moją rodzinę. Z jakiegoś powodu interesowała go ciocia Nagina. Ta, która zniknęła, jeśli dobrze pamiętasz. Nie mając pojęcia, po co mu ta wiedza, odparłam mgliście, że byłam dopiero dzieckiem, kiedy jeszcze żyła i niewiele wiem.

Wówczas naszą rozmowę przerwała ta wścibska Lenja, z jej okropnym uśmiechem na twarzy. Chyba zainteresowała się, kim jest mój nowy partner do tańca. Próbowałam zbyć ją milczeniem, ale wówczas zobaczyłam, że ma na sobie mój ukochany naszyjnik! Ten, który zginął mi przed dziesięciodniem, wspominałam ci chyba. Zaskoczona zawołałam głośno „Skąd masz mój medalion złodziejko!”, zanim przypomniałam sobie, iż nikomu go nie pokazywałam, więc nie miałam żadnego dowodu własności. Na szczęście krzyk utonął w hałasie balu, a Lenja tylko złośliwie wyszczerzyła zęby i poszła sobie.

Nim ochłonęłam, Michael zniknął. Od razu wpadło mi do głowy, że przestraszyłam go swoim zachowaniem, w końcu coś podobnego nie wypada szlachciance. Znasz mnie jednak… trudno mi powstrzymywać emocje. Wyobraź sobie więc moją minę, gdy po kilku chwilach tancerz wrócił, TRZYMAJĄC MÓJ MEDALION W RĘKU. Oddał mi go, mówiąc „To chyba twoja własność”. Nie wiedziałam co odpowiedzieć. Wtedy ponownie zapytał o ciocię Naginę, a ja nie potrafiłam już odmówić mu w tej kwestii. Opowiedziałam wszystko.

Spędziliśmy razem większość wieczoru, jednak opuścił mnie, zanim bal się zakończył. Chyba nie czuł się tam najlepiej. Nadal nie wyjawił też nazwiska. Dość tajemniczy jegomość… jak myślisz, kim mógł być?

Nowe Połsan, rok 1635 od zesłania Pana”

Opowiem wam historię…

Michael odważny urodził się jako syn Naginy Herasti oraz Vivalda Chashinera, w roku tysiąc sześćset piętnastym od zesłania. Jego matka była anarchijską szlachcianką, ojciec zaś asasyńskim ambasadorem. Poznali się podczas jednej z wizyt Vivalda w Nowej Anarchii. Niestety z powodu rosnących napięć między państwami światła i mroku, ich związek okazał się niemożliwy. Rodzina nigdy by nie zezwoliła Naginie na poślubienie kogoś z narodu cienia. Z tego powodu dwudziestoletnia kobieta, uciekła wraz z ukochanym do jego ojczyzny, gdzie dość prędko wzięli ślub i doczekali się syna.

Michael umiejętności odziedziczył po ojcu, lecz wygląd po matce. Stanowcza większość znajomych brała go za czystej krwi anarchijczyka. Mimo to już od wczesnych lat uczono go walki oraz sztuki kupieckiej, jak na prawdziwego asasyna przystało. Nagina jednak, w tęsknocie za ukochaną ojczyzną wprowadziła syna w świat wspomnień i marzeń, przedstawiając Nową Anarchię jako jej utracony raj. Michael dorastał więc kształtowany dwojako, przez oba narody.

I wówczas odrodził się Stary Sojusz, pakt między Kaistlanami i Anarchijczykami. Wkrótce zaś po tym,rozpoczęła się inwazja ów przymierza na Chanat Asasyński, będący od ponad pięciuset lat w stanie wojny z Królestwem Kaistlanii. Rodzina Chashinerów, rozdarta między walczącymi, starała trzymać się z dala od konfliktu. Niestety pod koniec zmagań, kiedy Stary Sojusz bliski był zwycięstwa, Nagina zapadła na ciężką chorobę i zmarła, Vivald zaś został oskarżony o zdradę i powieszony przed pałacem asasyńskiego Chana.

Ich syn został więc sam, nie mogąc wybaczyć narodowi, w którym się wychował. Kiedy jednak anarchijczycy dotarli do stolicy, łupiąc większość wyższych sfer społecznych, odebrali Michaela jako swojego i puścili wolno. Młody wojownik zdecydował się więc wyjechać z Asasynii, aby poznać utracony raj matki — Nową Anarchię.

Dotarł do Zatoki Zapomnienia i słynnego Nowego Połsan. Na początku, miasto go całkowicie oczarowało. Kraina wyglądała zupełnie inaczej niż wszystko, z czym dotychczas się spotkał, ludzie zaś zachowywali się odmiennie. Zniknęła klasyczna asasyńska chęć zysku, zastąpiona przez anarchijską gościnność i radość życia. Michael z rosnącym podziwem dla matczynej ojczyzny, coraz bliżej poznawał jej naród. W końcu jednak zaczęło brakować mu pieniędzy i musiał znaleźć sensowną pracę. Znający swe umiejętności wojownik, który dodatkowo mierzył wysoko, spróbował swych sił w książęcej gwardii.

Wielkie było jego zdziwienie, gdy został odrzucony za nie trzymanie się klasycznego kanonu broni. Gwardziści bowiem wszyscy korzystali wyłącznie z miecza i tarczy. Gdy zaś Michael próbował pokazać im, co potrafi, pokonując trzech ich rycerzy, wyśmiali jego styl walki, nazywając go komicznym.

Nie tracąc nadziei, młody wojownik zdecydował się więc dołączyć do straży. Niestety i tam czekało go rozczarowanie. Żaden szanujący się dowódca nie zamierzał tolerować dwóch klasycznych asasyńskich ostrzy w swoim oddziale.

Michael oburzony podejściem anarchijczyków porzucił nadzieje pracy na bardziej oficjalnym stanowisku i dołączył do stowarzyszenia najemników, gdzie na drobnych zleceniach, zarabiał jakoś na życie. Przez następne lata przyzwyczaił się do życia w ubóstwie, akceptując jednocześnie swój los.

Próbował wtedy w wolnym czasie odnaleźć rodzinę swojej matki, w nadziei, że ta przyjmie go do swego grono. Na nieszczęście podczas ów poszukiwań, wydało się jego pochodzenie oraz narodowość ojca. Anarchijczycy błyskawicznie zmienili swoje podejście do niego. Straż pilnie obserwowała Michaela na wszelkich uroczystościach, wśród kupców i rzemieślników nagle pojawiła się obawa przed kradzieżami z jego strony, klasyczna gościnność natomiast rozwiała się bez śladu. Nawet najemnicze zlecenia spływały coraz rzadziej do młodego wojownika.

Po pewnym czasie Michael wpadł w irytacje, a następnie we wściekłość. Uznał, iż skoro wszyscy patrzą przez pryzmat narodowości i mają go za stereotypowego asasyńskiego złodzieja, to on, nie czując się już dłużej w obowiązku zachowywania się jak anarchijczyk, ów złodziejem zostanie. Tak rozpoczęła się jego kariera poza prawem.

Odziedziczywszy zręczność i zwinność po ojcu, Michael prędko stał się profesjonalistą w swoim fachu. Zaczynając od kradzieży kieszonkowej, przebrnął przez nocne włamania do sklepów, aż w końcu z sukcesem okradł nawet jeden z większych banków w mieście. Mimo to, nie chcąc wzbudzać podejrzeń oraz co ważniejsze, nie odczuwając potrzeby luksusowego życia, wciąż mieszkał w małym drewnianym domku na przedmieściach.

W końcu jednak, po kilku latach takowych działań, zrozumiał, jak nisko upadł. Utraciwszy wszystkie ojcowskie i matczyne ideały, stał się właśnie tym, czym zawsze pogardzał. Próbując pozbyć się wyrzutów sumienia, zatopił smutki w alkoholu. Ostatecznie porzucił nawet pracę najemnika, dni mijały mu na piciu oraz nocnych wyprawach.

Michael-Dom-Przeskalowane

Pewnej razu jednak, w jednej ze szlacheckich rezydencji, do której trafił w wiadomych celach, stał się świadkiem spisku. Zobaczył pewne osoby przygotowujące się do popełnienia zamachu, skrytobójstwa Wielkiego Księcia Kaldriona — władcy Nowej Anarchii. Michael, zrozumiawszy, iż świat daje mu szansę na coś dobrego, postanowił działać.

Niczym cień śledził zamachowców, przemieszczających się w spokoju przez miasto, pod ochroną rodowych symboli, aż do książęcego pałacu. Gdy zaś wszelkie maski opadły, a władca stanął do walki sam przeciwko czterem, złodziej ponownie pokazał swoje zdolności w walce za pomocą dwóch ostrzy. Wielki książę wyszedł bez draśnięcia z ów sytuacji.

Kaldrion, po kontakcie z własnym wywiadem, kiedy dowiedział się już, kim naprawdę jest jego wybawca, ku zdumieniu swych poddanych, zaprosił go do grona swoich doradców, aby ten jako anarchijczyk jedynie w połowie, mógł wprowadzić inną perspektywę w dworskie środowisko, co według wielkiego księcia od dawna było potrzebne.

Michael dwa lata wytrzymał w książęcej radzie, nim uznał, że jego zdolności się marnują. Zdołał jednak przez ten czas zasugerować Kaldrionowi, człowiekowi raczej postępowemu wiele zmian. W Nowej Anarchii wprowadzono wkrótce potem wszechstronność broni, rozwinięto większe kontakty z podbitym Chanatem Asasyńskim oraz wykonano wiele działań mających na celu zniwelowanie napięcia między państwami światła i mroku. Sam zaś Michael, przeniesiony do książęcej gwardii zgodnie z własnymi marzeniami, stał się bliskim przyjacielem księcia, służąc mu zawsze pomocą.

Kilka lat później jednak smocze skrzydła przysłoniły niebo ponad Nowym Połsan. Zguba Pradawnych, prastary wróg anarchijczyków powrócił, ku zaskoczeniu całego narodu. Kaldrion, jako prawnuk Eneriasa Kaznera, uznał, iż jego obowiązkiem jest stawić czoła bestii. Zorganizował wyprawę do legowiska smoka, znajdującego się w górach na północy. Mimo trwającej mroźnej zimy nękany przez śmierci kolejnych swoich poddanych, porywanych w nocy z domów, zdecydował się nie czekać. Aby pokonać śnieżne szlaki, kazał przygotować magom potężny kryształ ognia, mający pokonać lodowe czapy blokujące dostęp do Zguby Pradawnych.

Niestety, gdy oddział przemierzał już górskie przełęcze, stała się rzecz straszna. Ścieżka osunęła się i diament płomieni zniknął w mroźnej otchłani, skazując całą wyprawę na porażkę.

I wówczas Michael, nie bacząc na niebezpieczeństwo, ruszył w dół przepaści. Asasyńska zwinność i szybkość pozwoliła mu skutecznie lawirować wśród śnieżnych lawin i osunięć, a niewielki wzrost i waga tylko zwiększały jego szansę. Całą noc oddział Kaldriona oczekiwał na wojownika, aż w końcu o świcie wyłonił się on z otchłani, dzierżąc ognisty kryształ w ręce. O tego momentu nadano mu przydomek odważny, bo jako jedyny nie lękał się podjąć niemal samobójczej misji.

Ostatecznie wyprawa dotarła do legowiska Zguby Pradawnych i rzuciła jej wyzwanie. I choć walka trwała długo, nie udało się pokonać bestii, sam Michael zaś poległ, oddając życie za swego przyjaciela i władcę Kaldriona.

Wielki książę, po powrocie do Nowego Połsan nie zapomniał jednak o jego poświęceniu. Nakazał wpisać go do Kronik Anarchii, narodowego spisu bohaterów, aby przyszłe pokolenia na zawsze zapamiętały odwagę półasasyna.

Tak kończy się historia Michaela Odważnego. Człowieka, który po zderzeniu z bolesną rzeczywistością doznał upadku, z którego się jednak podniósł i odmienił ów rzeczywistość na lepsze.

Informacje ogólne:

Imie i nazwisko: Michael Chashinera

Naród: Anarchijczyk, Asasyn

Miejsce zamieszkania: Chanat Asasyński, Nowa Anarchia

Zawód: Najemnik, Złodziej, Gwardzista

Typ wojownika: Tancerz Ostrzy

Preferowana broń: Dwa miecze

Cytat przewodni: „Fakt że nikt nie da rady… nie znaczy że ja nie dam rady.

Epitety opisujące: Sprytny, Uparty, Patriota

Wersja posta : 1.1