Anarchijczycy

„(…) Poniżano nas i wyzyskiwano przez setki lat, dziś jednak nadchodzi tego kres. W pocie, krwi i łzach wykujemy drogę do wolności! I mimo iż wielu już swe życie oddało, wiary nie stracimy, dopóki trwa choć jeden z nas.”Fragment przemowy Eneriasa Kaznera podczas Wielkiej Rewolucji Krajów Światła.

ttt

Z listu Adrienny Naliri do jej przyjaciela Arcyksięcia Naitlandii, Firiona z rodu Lwa:

„Mój książę.

Zgodnie z twym rozkazem ruszyłam w drogę poprzez Wyspy Anteor, by zapoznać się z wszystkimi ich boskimi narodami, abyś dzięki nabytej przeze mnie wiedzy mógł z lepszym rezultatem dobrać przyszłych sojuszników. Wybacz mi proszę brak obiektywności, ale, trudno mi zignorować własne odczucia, nawet w tak ważnym zadaniu.

Za swój pierwszy przystanek obrałam Cesarstwo Anarchijskie, głównie z powodu dzisiejszej pozycji tego państwa. Niestety muszę przyznać, iż z początku jego mieszkańcy zupełnie mnie rozczarowali. Strasznie nijacy, niewybijający się w niczym, jakby nie mieli żadnej większej cechy narodowej. Aż dziwiłam się, że obecnie reprezentują jedno z największych mocarstw tego świata.

A jednak… Coś jest w anarchijczykach, co czyni ich godnymi miana Pierwszego Państwa Światła. Aczkolwiek dojrzałam to dopiero przy bliższym poznaniu. Według legend Bezimienny Bóg wykreował ich jako „Stworzonych do Radosnego Szczęścia” i choć z założenia źle się ów fakt zapowiada w naszym jakże trudnym świecie, starają się oni ów przekaz realizować. Mają wiele świąt i uroczystości, w których z entuzjazmem uczestniczą. Na co dzień są uśmiechnięci i roześmiani, zapatrzeni w piękno Voimsisu, przymykając oko na jego wady. Otwarci i gościnni, dwukrotnie nie udało mi się dotrzeć do karczmy przed zmrokiem i nie miałam gdzie spać. W Cesarstwie nie stanowi to jednak problemu, wystarczyło zapukać do najbliższego domu, a jego mieszkańcy ugościli mnie bez zastanowienia.

Magowie o ludziach mawiają „niedostosowani do tego świata”. Podobne określenie przyszło mi na myśl w kwestii anarchijczyków. Wydawałoby się, iż ten złudny raj pryśnie przy pierwszym większym zagrożeniu bądź wojnie. Nic bardziej mylnego! Najbardziej zaskoczył mnie fakt ich wierności wobec władcy. W tej kwestii są tradycjonalistami, słowo króla (lub Cesarza w tym momencie) stanowi rozkaz i choć wielu może się z nim nie zgadzać, bądź kwestionować, prawie nikt go nie zignoruje. Tylko tak potrafię wyjaśnić fenomen pozycji ich państwa na arenie międzynarodowej. Cesarz ma bowiem zaskakująco duże poparcie wśród społeczeństwa.

Jedyne co mnie nieco odrzuciło w Anarchijczykach to konserwatyzm. Mają dość ugruntowane poglądy, zwłaszcza na podział państw oraz narodów i chyba niespecjalnie chcą je zmieniać. Może jednak czas pokaże im, iż starzy wrogowie również mogą stać się kiedyś sojusznikami.

Ponad czterdziestodzień spędziłam w Cesarstwie i wierzę, że mój raport okaże się wystarczający. Liczę na rychłe spotkanie z Tobą, Mój Książę.

Twoja kochająca Adrienna

Cesarstwo Anarchijskie, rok 568 od zesłania Pana.

Informacje ogólne:

Nazwa: Anarchijczycy. Dawniej Trakowie.

Typ narodu: Boski

Przynależność narodu: Pierwsze Państwo Światła. Bezimienny Bóg.

Cechy charakterystyczne: Radośni, gościnni, tradycyjni

Symbol: Zielony smok na żółtym tle

Znane postacie: Enerias Kazner, Czarodziej Ring, Altagair Czarny

Miejsce zamieszkania: Nastilia. Później również Smokonia

Złoty wiek: Niemal cała Era Światła.

Preferowana siła: Magia

Narodowa broń: Miecz i łuk

Klasyczne cechy wyglądu: niebieskie oczy, ciemne blond włosy, jasna cera.

Następny wpis opowieści o frakcjach:

Przedstawienie frakcji – Kaistlanie

____________________________________________

Wersja posta : 1.2